Nie taka wymowa łatwa, jak ją malują

Witam w kolejnej odsłonie. Dzisiaj nie będzie jednak o jakimś słówku lub wyrażeniu, bo żadne w przeciągu tego tygodnia po prostu nie wpadło mi w ucho.

Zamiast tego chciałbym coś skrobnąć o wymowie paru słówek, które każdy z Was na pewno zna, ale którego – zaryzykuję stwierdzenie – większość nie wie, jak poprawnie wymówić. Co prawda błędy, o których piszę, nie są bardzo poważne, nie spowodują nawet niezrozumienia, jeśli je popełnimy, ale myślę, że warto wiedzieć, jak te słowa wymawiać, zwłaszcza że bardzo często nawet nauczyciele angielskiego je popełniają.

Otóż, jak wymawiacie słowo… „parents”? Czyżby przez długie „a” (symbol ɑː) – /paarents/? Jeśli tak, to błąd. Angielski odpowiednik „rodziców” wymawia się przez tzw. dyftong, czyli dwudźwięk (symbol eə). Zatem, nie /paarents/, lecz /peərents/. Link do wymowy:

http://forvo.com/word/parents/

Druga wymowa dotyczy dwóch słów, a mianowicie:

  • their
  • they’re

Jak je wymawiacie? Czyżby coś w stylu /dejr/*. Mam rację? Jeśli tak, to również błąd. Rozumiem, że złą robotę robią tu te litery: „they’re” i „their” (niestety, często uczymy się słownictwa z pisowni zamiast na żywo, od kogoś, i później to pokutuje), aczkolwiek uwierzcie lub nie, ale wymawia się je dokładnie tak samo jak „there”, czyli coś w stylu /der/*.

Linki do wymowy:

http://forvo.com/search/they're/
http://forvo.com/search/their/

* pierwszy dźwięk w tym zapisie to tak naprawdę nie /d/, ale to temat na całkiem inną okazję

Dodaj komentarz